Karpacz - Sentyment do Karpacza

Do Karpacza jeżdżę od ponad dwudziestu lat. Byłam nastolatką jeździłam z koleżankami, odkąd założyłam rodzinę systematycznie robimy sobie wypad w góry całą ferajną. Byłam tam o każdej porze roku i zawsze jest tam pięknie. Zimą jeździmy na sankach, zjeżdżamy po stokach na nartach, w razie potrzeby są sztucznie dośnieżane. Uczymy się jeździć na łyżwach. Niezależnie od pory roku przemierzamy szlaki turystyczne. Na Śnieżce byłam chyba 10 razy. Zjazd najdłuższym w Polsce letnim torem saneczkowym lub alpejskim torem bobslejowym daje tyle wrażeń, że nie da się tego opisać. W Karpaczu jest mnóstwo ośrodków wypoczynkowych także nie ma problemu z noclegiem. Między Karpaczem i Ścięgnami jest Western City miasteczko zrobione na styl prawdziwego dzikiego zachodu.
Można się przejechać kolejką westernową, strzelać z łuku, rzucać lassem, uczestniczyć w napadzie na bank, wybór jest naprawdę duży. Jest takie tajemnicze miejsce zwane Trójkątem Bermudzkim- Karpacz Górny, miejsce zaburzenia grawitacji. Fragment drogi sprawia wrażenie, że droga wiedzie pod górę, gdy zatrzymamy samochód i wyłączymy silnik, samochód zaczyna toczyć się pod górę wbrew prawom grawitacji. Cała moja rodzina, a zwłaszcza dzieci uwielbiają
Karpacz.Polecam wszystkim bo warto tam jechać, a jak pojedzie się tam raz to nie można przestać.
Podobne teksty: