Kopa - Kopa - Miłe panoramy w czasie zjazdu do Karpacza

Raz w miesiącu wybieram się w Karkonosze. Lubię górskie wyprawy. Niemal zawsze śpię w pensjonacie Łucja, bo mam blisko w góry. Szlak na terenie Karkonoskiego Parku Narodowego prowadzi obok pensjonatu. Na wycieczkach niemal prawie odwiedzana jest Śnieżka, Kopa i Strzecha.
Karpacz to wspaniała mieścina. Malownicze są tam zachody słońca widziane z góry Czarnej Góry. Skalny Stół i
Kopa są już szare, a Śnieżka opromieniona ostatkami słońca już od czeskiej strony świecącego. Szczególnie warto to zobaczyć wiosną, kiedy słońce jest już w miarę wysoko i oświeca ostatnie płaty śniegu.
Ogromnie lubię urlop w Sosnówce. W każdej chwili mogę wejść na szlak, zaraz obok kwatery. Takie miejsca jak Strzecha lub Śnieżka, są potem natchnieniem do mojej dalszej pracy artystycznej. Szczególnie ubóstwiam paździenikowe spacery ścieżką do Samotni. Niekiedy maluje piękną panoramę na której jest razem Śnieżka i Kopa. W górach bajkowo jest o każdej porze roku. Najlepiej lubię jednak jesień. Liście zmieniają kolor, a potem układają się dywany z liści na traktach. O tej porze lubię miejsce poniżej Słonecznika z którego można zobaczyć dwa kotły polodowcowe oraz trzy schroniska. W dalszym tle, są Mała Kopa i Śnieżka.
Podobne teksty: