Pobierowo - Marsz wokół Bałtyku.

Bardzo mile wspominam jeden dzień spędzony w Pobierowie, podczas mojego marszu ekstremalnego przez wokół Morza Bałtyckiego. Co trzy, cztery dni poświęcałem cały dzień na odpoczynek, głównie spędzony na plaży. Do Pobierowa dotarłem od zachodu, wcześniej nocując w Wisełce, a następnie przechodząc przez Międzywodzie, Dziwnów, Dziwnówek i Łukęcin wieczorem zameldowałem się na miejscu. Nocleg załatwiono mi przez gminną informację turystyczną z Rewala. Zawsze dzień wcześniej dzwoniłem w sprawie noclegu i praktycznie w większości miejsc duńskich, niemieckich i polskich pracownik informacji czekał na mnie na rogatkach miejscowości i kierował na wolną kwaterę za która nie musiałem płacić. Bardzo przydała się akcja informacyjna przed rozpoczęciem marszu. Pobierowo miało, pamiętam niezwykle piękną plażę z niewielkim klifem, porośniętym zielenią, praktycznie, aż do piasku. Cała zabudowa tej miejscowości znajdowała się w żywicznym sosnowo - świerkowym lesie.
Pobierowo, tak mi się podobało, że wysłałem tam rok później, moje dzieci na kolonie.
Podobne teksty: